vivese senso duo zestaw

Vivese Senso Duo Oil – recenzja olejku na wypadające włosy

Jak już wcześniej wspominałam, w okresie jesienno-zimowym nasze włosy są bardzo osłabione – łamią się, są przesuszone i zaczynają nadmiernie wypadać. Jak się przed tym ustrzec? Przede wszystkim zacząć jak najszybciej je nawilżać i odżywiać, żeby mogły się regenerować i wzmacniać. Ja przez 8 tygodni używałam olejku Vivese Senso Duo Oil – nowego preparatu na porost włosów – i muszę powiedzieć, że jestem tym kosmetykiem bardzo pozytywnie zaskoczona.Czytaj dalej »

Reklamy
prezent na święta 2017

Prezent na święta dla kobiety (2017)

Dosyć stania w kolejkach! Prezent na święta dla kobiety – sprawdzone pomysły.

Co roku obiecuję sobie: „tym razem nie będę kupować prezentów na ostatnią chwilę, w tym roku przygotuje się jak nigdy przedtem”. Plan wygląda zazwyczaj tak samo – w październiku zacznę tworzyć listę pomysłów na świąteczny prezent, w listopadzie pomału, nie śpiesząc się, będę kupować podarki, które sprawią radość najbliższym. Jak co roku nie wychodzi. Idealny prezent na święta dla kobiety  to nie lada wyzwanie.

Czytaj dalej »

Body wrapping – o co chodzi?

Przeglądając w internecie strony o tematyce urodowej, natykam się często na nietypowe triki i zabiegi. Ostatnio trafiłam na jeden, który zaintrygował mnie szczególnie. Na tyle, że postanowiłam spróbować! 🙂 Chodzi oczywiście o body wrapping. Co to takiego?

Body wrapping to zabieg kosmetyczny, który każda z nas może wykonać w domu. Składa się z dwóch części – najpierw smarujemy się ujędrniającym, antycellulitowym kosmetykiem (można też wykorzystać naturalne składniki – o tym niżej), a następnie owijamy wybrane partie ciała folią spożywczą. Brzmi głupio? Ale działa!

Body wrapping poprzez ucisk pobudza krążenie krwi, zaś wydzielane przy zabiegu ciepło otwiera pory.  Dzięki temu substancje odżywcze zawarte w kosmetykach, którymi wcześniej posmarowałyśmy skórę, lepiej w nią wnikną i zadziałają bardziej skutecznie.

Zwiększenie temperatury ciała spowoduje także, że tłuszcz w partii owiniętej folią będzie spalany szybciej. Dzięki temu skóra stanie się wygładzona i ujędrniona. Pa, pa, cellulicie! 😉

Owinięte folią, oczywiście bardziej się pocimy. Oznacza to, że body wrapping pomaga w usuwaniu z organizmu toksyn i szkodliwych substancji.

Ok, to wszystko brzmi super – ale jak właściwie zabrać się do body wrappingu? 🙂

Do zabiegu możemy wykorzystać sprawdzone, ulubione kosmetyki o działaniu ujędrniającym, wyszczuplającym bądź antycellulitowym. Ja polecam np.  serum Slim Extreme 3D od Eveline. Dziewczyny, które wolą naturalne składniki, mogą sięgnąć po błękitną glinkę albo mieszankę z miodu i  żółtka. Wybrany kosmetyk nakładamy grubą warstwą, a następnie owijamy skórę folią. Uwaga – nie powinno się robić tego zbyt ciasno!

Foliowy „kokonik” zostawiamy na maksymalnie godzinę. W tym czasie dobrze jest przykryć się ciepłym kocem albo poćwiczyć, żeby organizm wydzielił więcej ciepła, dzięki czemu kuracja zadziała skuteczniej. Po tym czasie odwijamy folię, myjemy dokładnie skórę ciepłą wodą i smarujemy nawilżającym balsamem. To cała filozofia. 🙂

Body wrapping najlepiej robić 2 razy w tygodniu. Po zabiegu nie powinno się korzystać z solarium i wystawiać skóry na słońce. I bardzo ważna sprawa – nie powinny go robić dziewczyny zmagające się z żylakami i chorobami krążenia oraz będące w ciąży.

Ja po kilku zabiegach już widze u siebie efekty – skóra jest wyraźnie jędrniejsza i bardziej gładka. Zdecydowanie polecam wam body wrapping! Dajcie znać, czy się zdecydowałyście i jakie efekty ten zabieg dał u was. 🙂