Naturalny krem

Perle Bleue – recenzja kosmetyczna kremu

Temat dotyczący zatrzymania procesu starzenia wraca na blog jak bumerang. Nic dziwnego! Większość z nas musi stanąć przed pytaniem: krem nawilżający, przeciwzmarszczkowy, a może rozświetlający?

 

krem perle bleue
źródło: strona producenta

Przez jakiś czas godziłam się na kompromisy. Stawiałam na nawilżenie i kupowałam dziesiątki innych kosmetyków, które nie dość, że zajmowały na mojej półce mnóstwo miejsca, to jeszcze kosztowały mnie prawdziwą fortunę! Dlatego postanowiłam opisać Wam krem, o którym pisałam ponad dwa lata temu. Myślałam, że mój faworyt, krem z wyjątkowej linii kosmetyków odmładzających Perle Bleue, jest niezastąpiony. Dziś bez żalu odkładam go na dno szuflady, ponieważ mój ulubiony krem przeciwzmarszczkowy Perle Bleue został wydany w zupełnie nowej formule!

Nowa formuła, jeszcze lepszy efekt

W poprzedniej recenzji podkreślałam, że najistotniejszym elementem kremu Perle Bleue jest jego główny składnik. Zresztą w przypadku kosmetyków, jest to coś, na co zwracam uwagę na samym początku. Jeszcze  przed użyciem kremu zaintrygowała mnie formuła: „alga śnieżna”. Zrobiłam więc mały research i po krótkich poszukiwaniach odnalazłam informacje o tym dość egzotycznie brzmiącym składniku. Gdy dowiedziałam się o jego fantastycznym działaniu na komórki aktywne, znajdujące się w skórze, postanowiłam poszukać więcej informacji o samym kremie Perle Bleue, który określał się mianem „odkrycia” w kuracjach i kremach na zmarszczki. Ile w tym sformułowaniu prawdy? Postanowiłam sprawdzić to na własnej skórze.

Odmładzająca kuracja serum Perle Bleue

Zacznijmy od obietnic producenta. Zapewnia, że Perle Bleue to absolutny hit  na rynku kosmetycznym, a już po 4 tygodniach stosowania powinniśmy dostrzec pierwsze efekty kuracji przeciwstarzeniowej. Jakie są moje wrażenia? O tym, że przymierzam się do wypróbowania zestawu od Perle Bleue pisałam już wcześniej tu. Minęło już sporo czasu, więc to odpowiednia pora do podzielenia się swoimi wrażeniami.

krem w słoiczku DIY

Moja subiektywna opinia o Perle Bleue

Jako że mam ponad dwadzieścia lat, moja skóra wymaga odpowiedniej pielęgnacji. Samo nawilżanie to za mało. Lecz czy nie za wcześnie na kuracje przeciwzmarszczkowe? Zastanawiałam się nad tym i  nie do końca byłam do końca przekonana, czy chcę używać już kosmetyków przeciwzmarszczkowych. Przecież chyba na to za wcześnie, prawda? Zawsze wydawało mi się, że przyjdzie na to czas dopiero w wieku powiedzmy… 40 lat. Krem Perle Bleue jest stworzony nie tylko dla dojrzałych kobiet, ale jak się okazało, również dla młodszych 20+. Choć nie mam wiele problemów z cerą, żyję w ciągłym biegu i nie mam czasu na kompleksowe zabiegi. Gdy wracam do domu wieczorem, myślę jedynie o tym, by położyć się spać, a nie nakładać miliony maseczek.

Krem z naturalnych składników

Cały zestaw pielęgnacyjny od Perle Bleue zawierał krem oraz serum przeciwzmarszczkowe, które miało w składzie algę śnieżną. Poszukując w internecie jakichś informacji o tym składniku, dowiedziałam się, że pochodzi z alpejskich i polarnych lodowców. Zdobycie go to niemała sztuka, jednak ze względu na swoje fantastyczne właściwości odżywcze, coraz więcej osób jest zainteresowanych zdobyciem i wykorzystaniem śnieżnej algi w produktach kosmetycznych. Pomaga ona przedłużyć żywotność komórkową skóry, dzięki czemu określa się ją jako esencję młodości lub też wieczną młodość. Czy opinie są przesadzone? Ja mogę powiedzieć Wam wyłącznie ze swojej perspektywy, jak wyglądała moja przygoda z Perle Bleue.

Kobieta kremująca twarz

Perle Bleue – jak stosować? Pierwsze wrażenia

Sama aplikacja kremu niczym szczególnym się nie wyróżnia. Odrobinę kremu należy delikatnie wklepać opuszkami palców w skórę twarzy. Nie nastawiałam się specjalnie na spektakularne efekty, jednak już po kilku dniach zauważyłam że moja cera wygląda… po prostu lepiej. Nie zmieniłam trybu życia, wciąż dużo pracowałam, a jedyny czas aby zadbać o siebie, miałam wczesnym rankiem i późnym wieczorem. Jednak nawet zmiana kremu na Perle Bleue, pozwoliła mi po niedługim czasie dostrzec różnice. Zaczęło się od tego, że moja skóra odzyskała swój blask. Przez to, że tak dużo pracuję, często wyglądałam jak siódme nieszczęście – szara cera, uwydatnione zmarszczki mimiczne… Najgorsze było to, że czułam jak moja skóra zaczyna tracić swoją dawną sprężystość, a  przecież nie mam nawet 30 lat!

Po kilku tygodniach stosowania Perle Bleue miałam wrażenie, że moja skóra wygląda młodziej i przede wszystkim zdrowiej. Doszło do tego, że nawet moja przyjaciółka nie chciała uwierzyć, że nic sobie nie robiłam z twarzą! To chyba najlepsza recenzja kremu przeciwzmarszczkowego, jaką można mieć!

Uwaga na podróbki…

W internecie niestety często można natrafić na podróbki, które z wyglądu są prawie identyczne. Różnią się zazwyczaj czcionką, ale dla laika są praktycznie niezauważalne. Nikt kto kupuje w internecie nie patrzy na produkt przez lupę. Dlatego też zawsze zamawiam produkty ze stron producenta. Strona Perle Bleue jest bardzo estetyczna, intuicyjna w obsłudze i zawiera wszystkie informacje na temat składników kremu. Jeśli chcecie zamówić produkt to kliknijcie w przycisk poniżejZnajdziecie tam prosty i przede wszystkim bezpieczny formularz zamówienia.

button zamow tu

Perle Bleue – dla kogo?

 kobieta z kremem                                                

Choć samą kurację poleca się głównie osobom w wieku dojrzałym, jest też rekomendowana osobom młodym, tak jak ja żyjącym w biegu. Ponadto, jeśli Twoja skóra jest osłabiona przez niesprzyjającą pogodę lub po prostu płata Ci figle, ten krem jest stworzony dla Ciebie. Przyznam się szczerze, że najbardziej przekonuje mnie naturalny skład tego kremu. Kompleks z krokusa i akacji senegalskiej, kolagen, robinia akacjowa… To nie są składniki, które można znaleźć w każdym kremie. Dodam jeszcze, że mam bardzo wrażliwą i skłonną do alergii skórę, a Perle Bleue nie dość, że mnie nie uczula, to jeszcze uspokoiło moją kapryśną cerę. Tak więc według mnie to…

…krem godny polecenia!

Chyba każda z nas była w trakcie poszukiwania kosmetyku idealnego. Tego jedynego kremu, zapachu, tuszu do rzęs, lakieru do paznokci… Poszukiwania te zdają się nie mieć końca. Na szczęście udało mi się odnaleźć krem do twarzy, który swoim działaniem zadowala mnie na wielu płaszczyznach. Świetnie nawilża, odżywia cerę, nadaje jej zdrowego blasku i dodatkowo działa w zapobieganiu starzenia się skóry. Dla mnie akurat jest działanie dodatkowe, ponieważ osobiście największą wagę przykładam do jakości kosmetyków i co najważniejsze – kondycji samej skóry. Jeśli również macie  podobne wymagania co do kremu przeciwzmarszczkowego, nie zawiedziecie się na Perle Bleue 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s